Broń palna w Polsce bez zezwolenia

Polska ustawa o broni dopuszcza posiadanie bez zezwolenia broni czarnoprochowej, pod warunkiem, że pierwowzór powstał przed 1874 rokiem. Repliki, kule, prochownice, proch, przybitki filcowe w różnych rozmiarach są dostępne bez zezwoleń, w przystępnych cenach w wyspecjalizowanych sklepach. Należy pamiętać, że to nie są zabawki a faktyczny oręż, który może ciężko okaleczyć osobę postronną,  a ją nawet zabić. Posługiwać się nią musimy w sposób przemyślany z zachowaniem środków ostrożności. To samo dotyczy sposobu jej przechowywania, przede wszystkim, broń nie może być załadowana i gotowa do strzału. Osoby mające ją w domu muszą bezwzględnie trzymać ją poza zasięgiem dzieci, które chętnie biorą do rąk, co im w ręce wpadnie — o tragedię nie trudno. broń czarnoprochowaPodstawowym elementem wyróżniającym te konstrukcje od współczesnej broni palnej, to sposób ich nabijania i sam proch. We współczesnych konstrukcjach, ładuje się do danej broni magazynek z dedykowanymi nabojami. Teraz wystarczy przeładować broń, czyli naciągnąć iglicę wycelować i nacisnąć spust. Iglica uderza w dno łuski. To w nim jest sprasowany ładunek inicjujący, zapewne trotyl lub jego pochodna, następuje wybuch — jego energia jest kierowana do przodu i za jej pomocą pocisk odrywa się od łuski i zostaje wyrzucony z lufy oraz leci do celu.

Od czego pochodzi nazwa tej dawnej broni palnej?

Do wystrzelenia kuli z broni czarnoprochowej, używa się starego typu prochu, czyli mieszaniny węgla drzewnego, saletry i siarki. Przygotowanie repliki rewolweru do oddania strzału.Nie ma jednego sposobu. Każdy, kto już jakiś czas strzela z takiej broni, ładuje ją na swój sposób, a tym samym dodatkowo personalizuje swoją jednostkę broni, to też sprawia, że egzemplarze różnią się między sobą. Osoby zainteresowane tymi rozwiązaniami, dochodzą do wniosku, że lepiej rozumieją broń, uczą się cierpliwości i systematyczności, dodatkowo, każdy zaawansowany użytkownik ma własne rozwiązania. To personalizuje, a tym samym wyróżnia jeden egzemplarz broni od drugiego.  Warto sprawdzić ją na tej stronie https://saguaro-arms.com/pol_m_Bron-_Czarnoprochowa-kapiszonowa_Rewolwery-czarnoprochowe-289.html

Ładowanie repliki rewolweru:

Do wyjętego bębenka z zakręconymi tzw. kominami, z koniecznie zdjętymi kapiszonami, wkłada się wycięte np. z bibuły odpowiedniej średnicy krążki. Ich zadaniem jest wyciąganie ewentualnej wilgoci z komór a tym samym, unikamy zawilgocenia samego czarnego prochu.Teraz trzeba wsypać odpowiednią jego ilość, stosuje się najczęściej wagomiar w anglosaskiej skali grain.1 grain ma masę około 0,065 grama.Do naszego przykładu, potrzebujemy masy równej 25 grainów (1,625 grama) na jedną komorę.  Po zasypaniu wszystkich komór trzeba na proch nałożyć ściśle dopasowane cienkie kartonowe krążki, pozwolą one na odzyskanie większości prochu, w momencie, kiedy zajdzie konieczność rozładowania bębenka.Po tej operacji wkładamy tzw. przybitkę filcową, w zależności od kalibru i modelu naszego rewolweru mają one różne grubości. Kolejnym krokiem, jest nałożenie na przybitkę smaru, dedykowanego do broni czarnoprochowej. Wyciskamy z dozownika taką ilość, żeby wypełnił po brzegi komorę bębenka.Teraz wciskamy weń ołowiane kule dopasowane do naszej jednostki broni.Trzeba usunąć resztkę smaru i ewentualne ołowiane skrawki kul. Tak przygotowany bębenek — można odstawić do pudełka z bronią. Gdyby ktoś tak przygotowany bębenek załadował do rewolweru i chciał strzelić, to nic mu to nie da. Ponieważ na tylnej jego części na tzw. kominach nie ma jeszcze kapiszonów, dopiero po ich założeniu broń jest w pełni nabita i gotowa do strzału.Tak to wygląda w nowszych konstrukcjach, w starszych jednostkach broni, była konieczność, ładowania broni od strony lufy. Proces powolny i dość niebezpieczny.Dlatego mniej takich replik jest obecnie produkowanych i używanych.