Wózek sklepowy

Sadzasz dziecko w sklepowym wózku, kiedy robisz zakupy? Nigdy tego nie rób!

Wszyscy znamy ten widok: tłum ludzi robiących zakupy i korzystających z metalowych wózków sklepowych dostępnych niemal w każdym polskim supermarkecie. O tym, jak niebezpieczne może być przewożenie dziecka w takim wózku, przekonała się matka 10-miesięcznego chłopczyka.
35-letnia Vivienne Wardrop robiła zakupy w jednym z australijskich supermarketów. Zabrała ze sobą swojego synka i – jak większość rodziców – skorzystała z wózka sklepowego wyposażonego w siedzisko dla dzieci.

Jak donosi Daily Mail, niespełna 24 godziny później chłopczyk zaczął chorować – pojawiła się gorączka, której towarzyszyły wymioty i biegunka. Po dotarciu do szpitala puls dziecka wynosił od 200 do 220 uderzeń na minutę, podczas gdy prawidłowa wartość mieści się w granicach 80-140. Szokiem musiała być dla matki informacja, że chłopczyk zaraził się rotawirusami oraz salmonellą, co w konsekwencji doprowadziło ostatecznie do zapalenia opon mózgowych.

Dziecko spędziło 10 tygodni na oddziale intensywnej terapii i straciło na wadze prawie kilogram.

Powodem choroby dziecka okazał się być… wózek z supermarketu. To właśnie na nim gromadzą się bakterie i wirusy, które z łatwością mogą zaatakować młody organizm. Szczególnie, że synek Vivienne był wcześniakiem.

Przed drobnoustrojami znajdującymi się na wózkach naukowcy przestrzegają od lat. Mimo to świadomość na ten temat wciąż jest znikoma, bo w końcu wózki „na oko” są przecież czyste. Podczas każdorazowej wizyty w supermarkecie można zobaczyć rodziców przewożących swoje dzieci – nawet w wózkach, które nie są wyposażone w siedziska.

Awyniki badań przeprowadzonych kilka lat temu potwierdzają, że wózki są bardziej brudne niż publiczne toalety. Można na nich znaleźć na przykład gronkowca złocistego czy potencjalnie śmiertelne bakterie E. coli.

Jak jest w przypadku polskich supermarketów?

Sklepy zapewniają, że starają się utrzymywać czystość. Niektóre proszą swoich klientów na specjalnych tabliczkach, żeby rodzice nie przewozili dzieci w wózkach, ale to jedynie wewnętrzny przepis. Tesco twierdzi, że ich wózki myte są raz w miesiącu. Biedronka swoje dezynfekuje ponoć raz na pół roku. Z kolei Lidl podaje, że regularnie czyści swoje wózki, ale nie udziela informacji, w jaki sposób jest to wykonywane.

Kary za zaniedbania higieniczne w sklepach wielkopowierzchniowych nie są wysokie i wynoszą zaledwie kilkaset złotych.

2 thoughts on “Sadzasz dziecko w sklepowym wózku, kiedy robisz zakupy? Nigdy tego nie rób!

  1. I jak często zdarzają się takie przypadki? Bardziej prawdopodobne jest, że dziecko przypadkowo zakrztusi się wodą i umrze. Nie dawać dziecku pić?
    Zresztą wychowywanie dziecka zbyt sterylnie niesie za sobą gorsze konsekwencje. Niech się mały lepiej wychoruje i uodporni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *