Dadbod. Ciałko tatusia. Czy to jest sexy?

Magiczna setka – choć przysięgam, że nie wyglądam – pękła co prawda jeszcze w czasach, kiedy o dziecku nie było mowy. Nie mam na myśli swojego wieku, ale urok, z którym boryka się wielu tatusiów. Bo brzuchy lubią rosnąć razem. Z tą różnicą, że w kobiecym jest dziecko, a w męskim – głównie śmietnik.

Kiedy Młynarska palnęła dowcip o Kiepskich nad Bałtykiem okraszając go sylwetką jogi na pustym molo, poczułem się urażony. Co prawda na polskiej plaży byłem raptem raz w życiu, na koloniach w podstawówce, gdzie nawet nie było fajnych dziewczyn. Lało, a woda była tak zimna, że powypadała mi resztka mleczaków od zgrzytania zębami. Nie noszę wąsów, nie ubieram słynnej kuboty. Jestem za to duży. Nawet nieproporcjonalnie, co wyliczyć można ze wzoru na BMI. Jednocześnie znajduję się w tej licznej grupie facetów, którzy albo nie lubią o siebie dbać, albo mają cukrzycę, albo po prostu lubią od czasu do czasu wsunąć schabowego i zapić piwem. Teoretycznie więc w grupie otyłych tatusiów, którzy co roku uderzają nad Bałtyk i okupują swoje części plaży parawanami.

Robel Kiros Habte, etiopski pływak, który starował w Rio podczas olimpiady, udowodnił, że wcale nie trzeba być wysportowanym, żeby… uprawiać sport. Właściwie to udowodnił, że nie trzeba być wysportowanym, żeby być sexy. Jakież on musi mieć poczucie humoru, żeby wyjść przed światową widownię, stanąć na starcie, zająć ostatnie miejsce i zupełnie się tym nie przejmować. Założę się, że ten pulchny, śniady brzuszek znalazłby sporo amatorek na całym świecie. Nie próbuję się pocieszać, choć przyznaję – bliżej mi do Habte, niż Phelpsa.

Decyzja o tym, że trzeba doprowadzić się do stanu, który pozwoli na zajmowanie się dzieckiem nie obciążając dodatkowo organizmu niezdrowym jedzeniem i paleniem, do którego wróciłem po siedmiu miesiącach abstynencji, przyszła dość intuicyjnie. Ci, którzy znają ból rzucania palenia, a co gorsza ból redukcji wagi, widzą, że nie jest to takie proste.

Instrumentalnie jestem przygotowany wręcz rewelacyjnie: w szafie znajdzie się parę par butów, które nadają się do biegania, odzież funkcyjna też. Bieganie porzuciłem jednak zaraz po tym, jak ortopeda dopatrzył się niezbyt uciążliwego schorzenia biodra. Do tego sportu pewnie prędko nie wrócę. W każdym razie na pewno nie teraz, bo widok posuwającego się w żółwim tempie ponad 100-kilowego cielska jest tak samo komiczny, jak i niezdrowy. Są też dwa rowery – jeden terenowy, drugi bardziej na szosę. Do tego zegarki (jeden z GPS, drugi bez), nawigacja rowerowa i rowerowy komputer. A, zapomniałbym o monitorze aktywności, który zlicza dzienną aktywność. No i jeszcze iPod z usługą Nike+. Przygotowanie sprzętowe perfekcyjne. Gorzej z motywacją.

Przestrzeganie surowych reguł dietetyka porzuciłem zaraz po wyjściu z gabinetu, dawno temu. Wówczas moja waga oscylowała wokół 85 kilogramów. Wszystko zaczęło zmieniać się później, mniej więcej w momencie, kiedy porzuciłem bieganie. Moje ciało zaczęło się zmieniać i coraz bardziej przypominało sylwetkę, którą dziś określa się modnym słowem dadbod, w wolnym tłumaczeniu: ciałkiem tatusia. Określenie stało się adekwatne w momencie, kiedy dowiedziałem się o ciąży. Pomyślałem wówczas, że moja waga jest usprawiedliwiona. A co, tacie też wolno.

Motywację do zmiany stłumiło też niedawne badanie przeprowadzone przez jedną z brytyjskich sieci kosmetycznych. Badacze poprosili kobiety ze smykałką do Photoshopa, żeby wyretuszowały zdjęcie pewnego fotografa z Nowego Jorku tak, żeby wydawał się im idealny. Fotograf w oryginale wyglądał na faceta przy kości, a mimo to sporo kobiet nie dodało kaloryfera, przerośniętych karków i umięśnionej klaty. Gdzie zatem tatusiowe ciałka mają największe wzięcie? W Australii, kraju który cierpi na ogromy deficyt mężczyzn! Swoich sił w kuszeniu ciałem panowie mogą też próbować wśród Serbek (ci z tatuażami), Nigeryjek (ci bardziej opaleni) i Hiszpanek (tzw. synowie młynarzy). Jest jeszcze jedna zaleta: wiadomo od razu, który kierunek wybrać na wakacje. Najmniejsze szanse będziemy mieć w USA, RPA i Egipcie.

perfekcyjne-cialo-okiem-kobiet-w-roznych-krajach

Ale bez żartów. Otyłość do poważne zagrożenie dla zdrowia. Poza tym dziecko będzie ode mnie wymagać bezwarunkowej opieki o każdej porze dnia i nocy. Dopóki nie przyzwyczai się do nowego świata, nie będzie można pozwolić sobie na zmęczenie. A jak już się przyzwyczai, to będzie chciało odkrywać świat wspólnie z rodzicami.

To oznacza jedno: trzeba zrzucić balast. Pożegnać Habte i zacząć pracować nad Phelpsem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *