6 rzeczy, których nauczył mnie noworodek

6 rzeczy, których nauczył mnie noworodek

Tygodnie mijają, a my przyzwyczajamy się do życia we trójkę. Mimo potknięć i problemów w przeszłości, zawsze uważałem swoje życie za udane. Nie sądziłem, że może być udane jeszcze bardziej. Odkąd pojawiła się Zu, takie właśnie się stało. Wszystko jest jakby bardziej, mocniej, lepiej.

Gdyby na chwilę pokusić się o wyłączenie emocji, tkliwych przemyśleń i słodkich słów płynących pod adresem córeczki, stwierdziłbym, że narodziny dziecka to kolejny rozwojowy etap w życiu dorosłego faceta. Słowem kluczem jest tu rozwój i jak się okazuje, dziecko, to maleńkie, nieporadne stworzenie, ma potężną moc zmiany wszystkiego. Myślenia, zachowania, nawet funkcjonowania na poziomie fizjologicznym. Wystarczy się jedynie wsłuchać.

Zu, w ciągu miesiąca, przeprowadziła intensywny kurs, który zapamiętam na całe życie.

PIELĘGNOWANIE WRAŻLIWOŚCI

Nie ma nic złego w tym, że facet okazuje uczucia. Narodziny dziecka to najpiękniejszy moment w życiu. Dlaczego więc nie miałbym pozwolić sobie na łzy? Wrażliwość to jedna z tych cech, która pozwala na reagowanie, kiedy dziecko czegoś się domaga. Słowem: wpływa na zaspokajanie potrzeb malca w sposób możliwie wyczerpujący. Z wrażliwością powinna jednak iść w parze stanowczość.

ANGER MANAGEMENT

Nie jestem maszyną. Mnóstwo rzeczy potrafi wyprowadzić mnie z równowagi, szczególnie wtedy, kiedy jestem zmęczony i niewyspany. Kiedy dzidziuś płacze i nie chce się uspokoić, zaczynasz się denerwować. Wkurza cię żona, która guzdra się z przewijaniem. Wkurzasz się na siebie, bo w obliczu płaczu jesteś bezradny. Problem w tym, że dziecko błyskawicznie potrafi wyczuć nastrój dorosłego. Jeśli się złościsz ono od razu zaczyna reagować. Powód nie ma żadnego znaczenia. Co najlepiej wtedy zrobić? Wyjść na chwilę i ochłonąć, nauczyć się konstruktywnie zarządzać gniewem. No i nie strzelać focha, to jest mało męskie. I mało ojcowskie.

USTALANIE PRIORYTETÓW

Mam sporo zainteresowań, a jednym z nich są seriale. Cieszyłem się jak dziecko, kiedy w Polsce pojawił się Netflix, a nowości w ramówkach śledzę z wypiekami na twarzy. Przychodzi jednak taki moment (czytaj: narodziny dziecka), że wszystko, co robiłeś do tej pory ulega głębokiemu przewartościowaniu. Z czasem nie przeszkadza ci już fakt, że nie włączałeś Xboxa od kilkunastu tygodni. Twoja uwaga zaczyna się skupiać na czymś innym. Czy kapturki laktacyjne zostały wyparzone? Czy nie brakuje pieluch? Czy temperatura jest ok?

UCZENIE SIĘ CIERPLIWOŚCI

Nie od razu Rzym zbudowano. Podobnie jak nie od razu dziecko stanie na nogi i pójdzie z tatą na rower. Nie przestanie płakać na zawołanie, nie siądzie od razu na nocniku. Mama też nie będzie od razu w skowronkach, będzie boleć ją głowa, będzie miewać humory, jej ciało będzie wracało do formy sprzed ciąży. W ciągu kilku najbliższych tygodni i miesięcy cierpliwość będzie więc potrzebna. Zauważyłem, że stałem się też łagodniejszy i z większą wyrozumiałością patrzę na rozwrzeszczane dzieci innych rodziców. Nie przeszkadzają jak kiedyś.

OFFLINE JEST OK

Z racji wykonywanego zawodu i zainteresowań, nie wyobrażałem sobie życia bez internetu, telefonu, telewizora i kilku innych elektronicznych gadżetów. Tymczasem podczas dwutygodniowego pobytu w domu przeszedłem detoks totalny lub ograniczony do niezbędnego minimum. Dziś niemal każdy jest niewolnikiem elektroniki. Czas lubimy spędzać sprawdzając statusy na Fejsie. Tymczasem życie toczy się gdzieś zupełnie indziej. Warto o to zadbać, bo po pierwsze tak jest zdrowiej, po drugie – zaczynajmy jak najwcześniej odzwyczajać samych siebie od technologii, jeśli nie chcemy wychowywać tabletowego dziecka.

ŻYĆ CHWILĄ

Zu nie potrafi planować. Nie myśli o tym, w jakiej pozycji będzie ssała pierś, nie zastanawia się, kiedy będzie kąpana, nie wie, co to poniedziałek czy piątek. I to jest piękne. Bo gdyby się nad tym zastanowić, to wszystkim rodzicom przydałoby się trochę luzu i umiejętności cieszenia się z tu i teraz. W towarzystwie najcenniejszego, co mają. W dodatku trywialne rzeczy nie przeszkadzają Zu w tym, co aktualnie robi. To też nauka warta zapamiętania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *